Home

Aborcja antywolnością

„Wtedy Jezus rzekł do nich: widziałem szatana spadającego z nieba jak błyskawica” (Łk. 10,18)

Oczywiste jest, gdy chodzi o człowieka, że nie istnieje jeden organizm o dwóch kodach genetycznych. Nawet w laboratoriach, gdzie przed światem i okiem zwykłego człowieka prowadzi się antyhumanitarne i zbrodnicze eksperymenty, dotąd nie stworzono ludzkiej chimery mającej jednocześnie dwa kody genetyczne. W świecie ludzkim nie ma takiej możliwości. Jeden organizm posiada jeden przynależny mu kod genetyczny. Nawet jeśli Boga nie ma – jak twierdzą ateiści, temu faktowi nie można zaprzeczyć w żaden sposób. Jeśli kobieta czyli osoba płci żeńskiej mówiąc kolokwialnie „zajdzie w ciążę” to poczęcie nowej istoty, nowego człowieka mającego swój odrębny, niepowtarzalny i nie do podrobienia kod genetyczny – to jej ciało, macica staje się mieszkaniem dla nowego człowieka – dziecka i dziedzica jej i jej męża lub partnera.

Dziecko, nowy człowiek jak jego rodzice, ma też od poczęcia duszę – jej istnienie jest niepodważalne gdyż gdy spojrzymy na człowieka po jego śmierci który oddał „ostatnie tchnienie” czyli gdy dusza opuściła jego ciało widzimy, że zwłoki przybierają inną już postać niż za życia, gdy to „tchnienie” było przez wszystkie lata jego życia w nim – było jego „oddechem”. Zbadano naukowo, że wraz ze śmiercią spada waga ciała zmarłego człowieka – kobiety bądź mężczyzny. Płeć nie ma tu znaczenia. To dzięki „duszy” człowiek ten, podczas swego życia doświadczał kultury szeroko rozumianej, zaznawał wrażeń, piękna, szczęścia i wielu wzruszeń typowych dla człowieka. Sam rozum nie wystarczy na przykład do tworzenia architektury. Bez duszy i kodu genetycznego tylko jemu przysługującemu, architekt nie byłby w stanie zaprojektować różnorodnych budynków, mostów, lotnisk, ulic, dzielnic mieszkalnych tak bardzo różniących się od siebie zależnie od miejsc zamieszkania lokalnie i na kuli ziemskiej. Człowiek bowiem, istniejąc, obok sfery rozumu, posiada ducha (w tym psychika człowieka) i seksualność. Między nimi potrzebna jest równowaga i dlatego przy rozwoju człowieka w okresie dzieciństwa, dojrzewania do dorosłości tak bardzo potrzebna jest opieka i wychowanie, a te powinny zapewnić po odrzuceniu modernistycznej rewolucji multi kulti przede wszystkim rodzina, najbliższe środowisko i system edukacyjny uposażony w dobrze przygotowaną i odpowiedzialną za życie drugiej osoby kadrę wychowawców i pedagogów.

Jest procent ludzi, którzy przestali słuchać przestróg autorytetów moralnych i własnego sumienia, które powinno być barometrem i wskaźnikiem oceny własnego i drugiego człowieka postępowania. Rewolucja wszak usunęła sumienie a na to miejsce wprowadzono relatywizm. Usunięto granice dotychczasowych norm społecznych. Czyni się to dla Nowego Ładu przy odrzuceniu prawdy, dobra i piękna.

Jeśli kobieta głosi hasło i pogląd, że „ma prawo do swego ciała” i „ma prawo” usunąć (czytaj; zabić) dziecko (swego dziedzica) z jej organizmu przed jego urodzeniem to jest w błędzie, gdyż jak napisaliśmy na początku, dziecko nie jest jej ciałem lecz odrębnym organizmem. Póki świat istnieje, nikt nie wynalazł innej metody, by dziecko poczęło się i rodziło poza organizmem kobiety. Nawet do in-vitro potrzebny jest organizm kobiety by zarodek mógł rozpocząć swoje nowe życie. Metoda ta oprócz tego, że matka („rodzice”) za pieniądze mogą mieć upragnione dziecko eliminuje każdorazowo kilka innych zarodków, czyli poczętych dzieci. Inne, nie wykorzystane zarodki (niechciane, nadproduktywne) pozostają zamrożone. Nikt nie wie, co z nimi robić. Praktyka in-vitro przy tym pomniejsza rolę mężczyzny jako ojca i często go eliminuje. Komercją kierują przede wszystkim tzw. sieciówki. Olbrzymie sklepy w których można kupić wszystko od razu, wypierają skutecznie małe i średnie punkty handlowe. I w procederze zabijania dzieci masowo – „sieciówki” takie jak: „Planned Parenthood” sponsorowane sowicie przez Sorosa i Gatesa odgrywają olbrzymią rolę „dostawcy” dla rynków farmaceutyczno-kosmetycznych. Obecnie dla uzyskania wielkich zysków w krajach uboższych ekonomicznie rozwija się w ramach „handlu dziećmi” proceder w którym „pozyskuje się” dzieci za pomocą surogatek, a następnie je sprzedaje. Jest to przykład i niepodważalny dowód, że dziecko jako nowy człowiek, by roz-począć nowe życie potrzebuje bezwzględnie organizmu kobiety. (Osobno – podjęcie tematu „handlu ludźmi” można doszukać się także na kartach tego bloga http://rochart.pl/2019/09/handel-ludzmi/). Żadne hasła jak na przykład „moja macica, moje prawo”, „won od mego brzucha” i wiele innych w tym duchu, tego prawa i zależności nie zmienią. Bo istnieje jedynie „prawo do życia” a tzw. „prawo do aborcji” nie jest niczym innym jak przewrotnym hasłem nie mającym zakotwiczenia w jakimkolwiek prawie naturalnym.

bojówki Antify sygnowane „piorunem szatana”

Człowiek zostaje poczęty i żyje po to by przeżyć swoje życie, a u jego schyłku umrzeć. Ponadto, jako wierzący i chrześcijanie, wierzymy, że śmierć jest momentem spotkania się z Bogiem twarzą w twarz. Nowe narodziny – jest to potrzeba kontynuacji gatunku człowieka, by istniał, tak jak każdy organizm w świecie zwierząt i przyrody. Unicestwianie poczętego życia uderza więc i godzi w w samo źródło sensu bytu. Jest czynem bez-nadziei, czynem antykulturowym, antyludzkim. Bez aktu „poczęcia” i „urodzenia się” każdego ze stworzeń, świat nawet by nie powstał i byłaby tylko nicość nikomu nie znana, gdyż na świecie nie byłoby jakiegokolwiek życia, a nawet samego świata.

Tak więc, na koniec tego rozważania trzeba mocno podkreślić, że „aborcja na życzenie” nie jest aktem wolności człowieka, jak się przekonaliśmy, lecz eksterminacją. Gdyby była prawem, to zapewne głoszących te hasła by po prostu nie było na świecie. Kobieta z mężczyzną (mąż, partner, lekarz) decydujący w ten sposób o „być albo nie być” człowieka, który w żaden sposób nie może się obronić i tak nie stają się „bogami”. Jeśli chodzi o konsekwencje tzw. aborcji dla matki i dziecka, to trzeba stwierdzić, że nie ma żadnych pozytywnych. Mamy prawo tak uważać, gdyż wraz z człowieczeństwem dana nam została miara osądu dobra i zła. Odpowiednio, zagadnienia te zostały szeroko opisane przez specjalistów. Analizę zjawiska „marszów śmierci” sygnowanych czerwoną błyskawicą na czarnym tle (symbol okultystyczny ) już omówiło wielu specjalistów takich jak prof. Grzegorz Kucharczyk.

Trzeba przy tej okazji naświetlić fałsz i obłudę tzw. „Strajku Kobiet” i żądań dostępu do pełnej aborcji.

Otóż dr hab. n. med. Tomasz Stanisław Dangel, specjalista anestezjologii, intensywnej terapii i medycyny paliatywnej, twórca Fundacji Warszawskie Hospicjum dla Dzieci wyjaśnia, że „aborcję w Polsce przeprowadza się przez sztuczne poronienie, tzn. nie zabija się dziecka w macicy, ale doprowadza do przedwczesnego porodu. Dziecko, które rodzi się w ten sposób przed 24. tygodniem ciąży, ma niedojrzałe płuca i z tego powodu odczuwa duszność, tak długo jak jeszcze żyje, np. kilka godzin. Duszność jest znacznie trudniejsza do wytrzymania niż ból. W ten sposób torturuje się jeńców wojennych w celu uzyskania zeznań (podtapianie). Prawdopodobnie tak właśnie torturowany był ks. Jerzy Popiełuszko. Człowiek, który sam tego nie doświadczył, nie może sobie wyobrazić cierpienia sztucznie poronionego dziecka, które próbuje samo oddychać i się dusi. Dlatego uważam, że nawet jeżeli to dziecko zostało skazane na śmierć, powinno otrzymać morfinę i tlen. Tak postępujemy w hospicjum u umierających dzieci odczuwających duszność.”

Pani Monika, Facebook, pisze: „kobieta, która zabije chore dziecko i tak będzie musiała w traumatyczny sposób je urodzić. Gadanie o współczuciu to tylko mrzonki. Kiedy już to zrobi nikt już się nią nie przejmie, bo zrobiła swoje. Zostaje z tym sama i ze swoim poranionym sumieniem, a także z odwiecznym pytaniem: „A co, jeśli jednak okazałoby się zdrowe”… „Jak by wyglądało”… (źródło Konfederacja Kobiet RP).

O jednym aspekcie powyższego tematu pragnę jeszcze wspomnieć. Mianowicie aspekcie bycia dziedzicem. Jak mówi prawo: Dziecko już poczęte, ale jeszcze nienarodzone dziedziczy po zmarłym, jeśli urodzi się żywe. Zdolność dziedziczenia obejmuje zarówno prawa jak i obowiązki. Rozpoczęcie terminu przyjęcia lub odrzucenia spadku jest liczone od chwili, kiedy dziecko urodziło się żywe. Art. 927§3 kodeksu cywilnego, stanowi iż spadkodawcą może być dziecko będące poczęte, przed otwarciem spadku, a jeszcze nie narodzone.

Nie tylko Prawo Boskie (nie zabijaj) ale i Prawo Cywilne wskazuje wyraźnie, jak i Konstytucja RP, że dziecko w łonie matki ma wszystkie prawa przysługujące gdyż jest człowiekiem, obywatelem państwa.

Pragnienie nowego dziecka od strony moralnej, etycznej i zwyczajnie ludzkiej jest aktem miłości. Miłość to przymiot należny wśród stworzeń – człowiekowi. Miłość jest „napędem” przyczynkiem nadającym wszystkiemu co robi człowiek, innego wymiaru niż jakby miłości nie było. Dotyczy to wszystkich sfer i płaszczyzn życia ziemskiego w stosunku człowieka do człowieka i człowieka do samego siebie. Bez miłości nie byłoby rozwoju, zmian pokoleniowych. Bez miłości nie byłoby nadziei, dobra, szacunku, solidarności. Bo z miłości jest człowiek i świat mu dany. Bo „Podobiznę matki spostrzegamy najwierniej w obliczu dziecka”.
„Człowiek na szczęście nie ma takiej władzy, by położyć kres bezwzględny i nieprzekraczalny najbardziej istotnemu przymiotowi Boga – miłości. Gdybyż mógł związać łańcuchami miłość i przebaczenie Wszechmocnego!” /…/


O Nawiedzeniu Maryi przez Anioła napisał tak: Serce Wieczyste spoczęło pod Sercem Niepokalanym, przeczystym. Bóg przyniósł swoje Serce. Serce Boże ogarnęło serce człowieka, człowiek otworzył serce swoje i przyjął Boga.”

(cyt. Stefan kard. Wyszyński, 10.03.1954 i 24.03.1954, Stoczek Warmiński)

Jerzy Gawryołek, październik 2020r.

https://stronazycia.pl/bawer-aondo-akaa-aborcja-to-morderstwo-eugeniczne/

https://kresywekrwi.blogspot.com/2020/10/odwrocenie-uwagi-jako-element-totalnego.html


https://www.pch24.pl/nihilizm-i-bezboznictwo—najwieksze-nieszczescia,79468,i.html


Read more: https://www.pch24.pl/ataki-na-koscioly–zaklocanie-mszy–swiatowy-zakon-szatana-zachwycony-protestami-w-polsce,79534,i.html#ixzz6cSuTxP3w